ODE Open Doors for Europe
Stand:
Sokrates ante portas
(3-6 listopada 2004)
W dniach 3-6 listopada br. przebywała w Lublinie grupa 30 osób, przybyłych z Ulm (Niemcy), Alicante (Hiszpania), Vicenzy (Włochy) i Łodzi. Byli to organizatorzy i uczestnicy zajęć Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Wraz ze słuchaczami Lubelskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, zgrupowanymi w nowo powstałym Zespole Wiedzy o Kulturze Europejskiej, wspólnie pracowali w ramach projektu Otwarte Drzwi Europy (ODE - OPEN DOORS FOR EUROPE).
ODE mieści się w europejskim programie edukacyjnym Sokrates - Grundtvig 2, ukierunkowanym na kształcenie ludzi dorosłych. Podstawowe cele programu sprowadzają się do:
wzmocnienia europejskiej współpracy między mniejszymi instytucjami (organizacjami) działającymi na rzecz kształcenia dorosłych;
poprawy jakości edukacji dorosłych poprzez szeroką wymianę doświadczeń, praktyk i metod kształcenia dorosłych;
promowanie wiedzy na temat różnorodności kulturowej, społecznej oraz gospodarczej Europy wraz z popularyzacją dobrych sprawdzonych rozwiązań w zakresie edukacji dorosłych i polityki zatrudnienia.
Wg założeń Unii Europejskiej w projekcie muszą uczestniczyć instytucje z kilku krajów. Jedna z instytucji pełni rolę koordynatora - w przypadku ODE jest nim Uniwersytet Trzeciego Wieku z Ulm. Lubelski Uniwersytet Trzeciego Wieku wraz z Uniwersytetem Trzeciego Wieku z Łodzi wszedł w skład grupy partnerskiej omawianego projektu ODE.
Pierwsze wspólne spotkanie uczestników seminarium nastąpiło w czwartek 4 XI o godz. 9.30 w Wojewódzkim Ośrodku Kultury (goście zagraniczni przybyli do Lublina dzień wcześniej i zamieszkali w hotelu Victoria). Przybyłych przywitał Prezes Towarzystwa Wolnej Wszechnicy Polskiej doc. Mieczysław Marczuk i Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Kultury Józef Obro-ślak. Wprowadzenia do programu dokonała pani Carmen Stadelhofer z Ulm, koordynatorka całego projektu.
Następnie przedstawiciele każdej grupy z poszczególnych krajów krótko przedstawili swoje dotychczasowe dokonania w ramach programu ODE. W drugim dniu spotkania (piątek 5 XI), w trakcie warsztatów opracowywaliśmy wstępne metody realizacji projektu, pracując w pięciu zespołach tematycznych, w skład których wchodzili członkowie poszczególnych delegacji. Pracowaliśmy z widocznymi efektami końcowymi, radząc sobie nieźle z niedostatkami znajomości języków obcych - częściowo przy pomocy tłumaczy, a także uruchamiając własne zasoby lingwistyczne.
Pierwsza grupa opracowywała słowa-klucze - hasła użyteczne w różnych okazjach, druga szukała metod niewerbalnego porozumiewania się (gesty, obrazy). Tradycje i obrzędowość społeczna, religijna i rodzinna była zadaniem dla trzeciej grupy, zaś kolejna grupa „krążyła wokół stołu", tzn. mówiono o jedzeniu, napojach i zachowaniu się podczas posiłków w poszczególnych krajach. Ostatnia grupa opracowywała projekt bazy danych osobowych, opierając się na wzorcach Uniwersytetu w Alicante, a także podała propozycje komunikacji internetowej między uczestnikami.
W podsumowaniu dwudniowych spotkań poruszona została sprawa stereotypów myślenia o danym narodzie i członkach określonego społeczeństwa, a także sprawa tematów tabu w poszczególnych krajach.
Powagę obrad i dyskusji rozluźniały przerwy na kawę i ciastko, wspólne obiady w Galerii Smaku, a także wieczorne biesiady przy typowo polskich daniach. W Domu Pomocy Społecznej przy ul Archidiakońskiej (w którym honory domu pełniła siostra zakonna), stół zastawiono smakowitymi potrawami - było to dzieło rąk naszych koleżanek (serwowano m.in. rybę w jarzynach, różnorodne sałatki, barszcz czerwony z pasztecikami, bigos, ciasta z lampką miodu pitnego). Natomiast w Swojskiej Chacie, w czasie pożegnalnego wieczoru, który upłynął przy dźwiękach dziarskiej kapeli, raczyliśmy się chlebem ze smalcem, (pogryzając kwaśnymi ogórkami), plackami ziemniaczanymi, pierogami ze skwarkową omastą, kaszą gryczaną z sosem grzybowym, popijaliśmy piwo - jednym kuflem, dwoma... - dość wcześnie wyszłam.
Goście poznali najważniejsze zabytki Lublina: Katedrę, Stare Miasto, Kaplicę Zamkową, a także - na życzenie niemieckiej grupy - Muzeum na Majdanku.
Wysiłek organizacyjny spoczywał na barkach pani dr Zofii Zaorskiej, pani mgr Małgorzaty Sta-nowskiej i pani mgr Ewy Hadrian.
Pracowite godziny mieli tłumacze: pani Brygida Butrymowicz (Łódź), panowie: Max Stebler (profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego) i Zbigniew Łopucki (wykładowca UMCS).
Tytuł mojego „sprawozdania" jest nieco przewrotny. To trawestacja znanego okrzyku trwogi Rzymian „Hannibal ante portas", co oznacza „Hannibal przed bramami", a więc okrzyk zagrożenia. W naszym przypadku strach głównie dotyczył skromnych możliwości porozumiewania się w obcych językach, jak i odpowiedzialności godnego przyjęcia tak dużej liczby gości. Przeżyliśmy wyczerpujące, ale bardzo ciekawe i - mam nadzieję - owocne dni.
To "owocowanie" przeciągnie się na następne tygodnie, ponieważ mamy niebagatelne zadanie do wykonania: opracowania materiału nt. polskich świąt - na początek bardzo osobisty opis Bożego Narodzenia, udokumentowany zdjęciami, rysunkami, własnymi refleksjami. Do 30 listopada musimy ponadto przesłać do Ulm (pocztą elektroniczną) informacje o polskich członkach grupy zaangażowanej w projekt ODE. Gdy już powstanie wspólna strona internetowa uczestników programu, adres witryny zostanie podany do ogólnej wiadomości.
tekst: Wanda Jaśkiewicz
rysunek: Jadwiga Stamborska
|